Tekst Tomasza Jastrzębskiego* o zaniedbanych i zapomnianych terenach w obrębie ulic Kościuszki, Fabrycznej, Piastów Śląskich i Opolskiej w Siechnicach.

Długo zastanawiałem się czy publikować ten tekst, jednak postanowiłem podzielić się z Państwem moją refleksją.

Od pewnego czasu widzimy na co dzień, jak nasza miejscowość się rozwija w bardzo szybkim tempie. Budowy nowych mieszkań, infrastruktura, w tym budynki użyteczności publicznej takie jak szkoła, ośrodek zdrowia i wiele innych – wymuszonych szybkim tempem rozwoju miejscowości.

Niestety, widzimy też jak bardzo zaczyna się kształtować różnica w podziale środków na inwestycje większe czy też mniejsze. Zaczynają pojawiać się tereny zadbane, w pewien sposób można byłoby powiedzieć że doinwestowane, ale są też miejsca o których można powiedzieć - „zapomniane”.

Jednym z takich miejsc jest jedna z najstarszych części naszego miasteczka, stanowiąca ok 25 % jego terenu (po odjęciu powierzchni takich jak las czy tereny wodonośne), a położona w obrębie ulic Kościuszki, Fabrycznej, Piastów Śląskich i Opolskiej. Przez dłuższy czas na tych terenach nie podjęto działań celem poprawy życia mieszkańców, pomimo wielokrotnych próśb i wniosków zarówno moich jak i mieszkańców. Dziwi mnie ten fakt bowiem tereny leżące w tym rejonie powoli zaczynają się zabudowywać, co może w przyszłym okresie spowodować więcej strat niż korzyści.

Dla przykładu podam teren w rejonie ul. Energetycznej, który przed laty nakazano mieszkańcom „uwolnić” od wszelkie zabudowy – chodziło o usunięcie z tego terenu garaży. Mieszkańcy wypełnili obowiązek wynikający z uchwały o porządku i czystości, garaże zniknęły – niestety dzisiaj mamy pusty teren (na którym niegdyś było m. in. „podwórkowe boisko” ) który porasta dziko rosnącą roślinnością i na którym pojawia się coraz więcej śmieci. W rejonie tym przez najbliższe kilka lat powstaną nowe bloki, nie wykluczone również że zaczną zabudowywać się tereny użytkowane obecnie jako ogródki działkowe. A gdzie miejsce do integracji, odpoczynku, zabawy dzieci?

Tak, wiem, wielu z Was odpowie, że przecież są tereny przy hali, ba jeszcze bliżej jest skwer przy ul. Szkolnej. Tak są, ale popatrzmy na mapę! Cały teren rekreacyjny, częściowo też podwale rzeki Oławy są terenami bliższymi południowej a nawet południowo - wschodniej części naszej miejscowości. Tereny leżące po drugiej stronie ul Opolskiej dzięki przychylności Rady Mieszkańców mają realizowane własne tereny rekreacyjne co jest jak najbardziej zasadne. Zostaje nam teraz zadbać o to by i ta część miejscowości doczekała się niewielkiego nawet terenu stanowiącego ich „enklawę” spokoju.

Osobiście uważam, że jak najbardziej tak, nawet powinna taki teren posiadać, tym bardziej w dobie zainteresowania deweloperów terenami również w tamtym rejonie. Powinno stworzyć się koncepcję, a nawet projekt takiego terenu i zaprosić nowych inwestorów do współpracy przy tworzeniu tych terenów. Oni również powinni mieć swój wkład w rozwój naszego miasteczka – nie tylko rozwój mieszkaniowy ale w sferach socjalnych i kulturowych również.

Jeżeli zgadzają się Państwo z moim zdaniem proszę o pozostawienie komentarza pod tekstem, a w Państwa imieniu przedłożę stosowne wnioski – mając nadzieję, że zostaną one pozytywnie rozpatrzone przez Radę Miejską bądź Burmistrza.

Zapraszam również do kontaktu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

*Tomasz Jastrzębski - Radny Rady Miejskiej w Siechnicach (2014-2018) wybrany w Siechnicach, członek Komisji Gospodarczej i Rozwoju Gminy oraz Komisji Rewizyjnej.

Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.