Minęło kilka dni od daty niedoszłego spotkania mieszkańców Siechnic z panem Burmistrzem na temat wody. Kolejnego spotkania, które zostało odwołane przez władze gminy (tak mnie poinformowano). Jestem trochę zdziwiony i mocno zaniepokojony faktem, iż sprawa na Fejsie budzi dość letnie uczucia. Moim zdaniem problem wody w Siechnicach to bardzo poważna sprawa. Ciągnie się ona od kilku lat. Naraża mieszkańców na spore koszty (zakup wody butelkowanej budowa prywatnych instalacji uzdatniających) oraz ma wpływ na ich zdrowie.

Wydaje się, że poważne kłopoty, które z nią ma nasza społeczność, poczynając od jej ilości, poprzez jej jakość, aż po cenę, to strategiczne wyzwanie dla miasta.

Przed kilku laty przewidując taki rozwój sytuacji, tj. poważny kryzys z dostawami wody w naszej gminie, zaproponowałem radykalne rozwiązanie. Zgłosiłem panu Burmistrzowi propozycję porozumienia się naszej Gminy z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu w sprawie dostaw wody i odbioru ścieków. Nasza gmina była wtedy tuż po wygraniu sporu o podatki z MPWiK, w wyniku którego wzrosły dochody o kilka milionów i otrzymaliśmy odszkodowanie; szykowała się do kolejnej sądowej batalii.

W szczegółach, w mojej propozycji wyglądało to tak, w wyniku umowy:

1. MPWiK we Wrocławiu przejmowało w całości ustawowe obowiązki gminy w zakresie zaopatrzenia mieszkańców w wodę i odbiór ścieków.

2. Cena dostarczanej wody i odbieranych ścieków miała być identyczna jak we Wrocławiu.

3. MPWiK miało również przejąć zadania inwestycyjne w zakresie rozbudowy sieci wodociągowej i ściekowej.

4. Władze naszej Gminy miały zlikwidować realizujący przekazywane zadania Zakład Gospodarki Komunalnej, a jego mienie (sieci, oczyszczalnie, stacje uzdatniania wody, itd.) wnieść aportem do spółki MPWiK.

5. Gmina w wyniku wniesienia do MPWiK majątku gminnego ZGK miała stać się współwłaścicielem wodociągów wrocławskich.

6. Pozostała sporna kwota, o która zamierzały się sądzić z MPWiK władze naszej gminy, miała zostać poddana arbitrażowi.

7. Ustalone w wyniku arbitrażu odszkodowanie należne naszej gminie miało zostać przeznaczone na zakup dodatkowych akcji MPWiK.

W efekcie my mieszańcy mielibyśmy wodę tańszą, lepszą, w daleko większe ilości oraz tańsze ścieki. Z budżetu naszej gminy zniknęły by nakłady na rozbudowę sieci wodociągowych i sanitarnych, te wydatki przejęłoby MPWiK. Posiadane akcje w MPWiK stanowiły by majątek gminy oraz bardzo dobre zabezpieczenie bankowe lub w sprawach spornych z Wrocławiem.

Moja propozycja zgłoszona przed ostatnimi wyborami samorządowymi została jednak kategorycznie odrzucona. Jak zwykle z bardzo niewybrednymi komentarzami i stwierdzeniami.

Przypominam dziś o tej sprawie z dwóch powodów:

1. Ponieważ warto jest przypomnieć, iż były inne propozycje niż te które zostały zrealizowane.

2. Bo może po najbliższych wyborach samorządowych (we Wrocławiu na pewno będą nowe władze) ponownie pojawi się szansa na powrót do zgłoszonej przeze mnie propozycji.

Na dziesiątki lat rozwiązałaby ona problemy wodociągowo-ściekowe naszej społeczności.

Pamiętajmy - woda jest podstawą zdrowia nas i naszych dzieci!

Grzegorz Roman

fot. Jan Mocnak

Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.